Żyjemy w świecie, który nieustannie nas odciąga.
Od chwili obecnej.
Od ciała.
Od emocji.
Od siebie.
Powiadomienia, listy zadań, myśli o tym, co było i co będzie – wszystko to sprawia, że bardzo często jesteśmy „gdzieś indziej”, nawet gdy fizycznie siedzimy przy stole z dzieckiem, klientem czy bliską osobą. A tymczasem prawdziwa jakość życia rodzi się właśnie tu – w tej jednej chwili, która trwa teraz.
Bycie obecnym nie jest luksusem ani modą. To umiejętność, która głęboko wpływa na nasze zdrowie psychiczne, relacje i poczucie sensu.
Czym tak naprawdę jest obecność?
Obecność to zdolność do bycia tu i teraz – z tym, co się dzieje w nas i wokół nas – bez uciekania, oceniania i nadmiernego analizowania.
To moment, w którym:
- zauważasz swoje emocje, zamiast je wypierać,
- czujesz swoje ciało, zamiast je ignorować,
- słyszysz drugiego człowieka, zamiast w myślach układać odpowiedź.
Obecność nie oznacza, że zawsze czujemy się dobrze.
Oznacza, że jesteśmy gotowi być z tym, co prawdziwe.
Dlaczego to takie trudne?
Wielu z nas nauczyło się, że trzeba być silnym, szybkim i „ogarniętym”. Że nie ma czasu na zatrzymanie. Że trudne emocje trzeba jak najszybciej naprawić lub zagłuszyć.
Tymczasem im bardziej uciekamy od tego, co czujemy, tym bardziej to w nas rośnie. Lęk, napięcie, złość, smutek – one nie znikają od ignorowania. One potrzebują bycia zauważonymi.
Umiejętność bycia obecnym jest więc formą wewnętrznej odwagi: „Jestem gotowa zobaczyć, co się we mnie dzieje”.
Obecność jako fundament zdrowia psychicznego
W treningu mentalnym bardzo często zaczynamy właśnie od obecności. Bo nie da się zmienić czegoś, czego nie widzimy.
Kiedy jesteś obecna:
- szybciej zauważasz swoje granice,
- wcześniej rozpoznajesz przeciążenie,
- lepiej rozumiesz, czego naprawdę potrzebujesz,
- masz większy kontakt ze swoją intuicją.
Obecność przywraca poczucie sprawczości. Przestajesz reagować automatycznie – zaczynasz wybierać.
Obecność w relacjach
Jednym z największych darów, jakie możemy dać drugiemu człowiekowi, jest uważna obecność. Nie rady. Nie rozwiązania. Ale prawdziwe bycie z nim.
Dziecko, które jest widziane.
Partner, który jest słyszany.
Klient, który czuje się bezpiecznie.
To właśnie w obecności rodzi się zaufanie.
Jak ćwiczyć bycie obecnym?
Nie potrzebujesz do tego długich medytacji ani specjalnych warunków. Wystarczy małe, codzienne zatrzymanie:
- weź kilka świadomych oddechów,
- zapytaj siebie: „Co teraz czuję w ciele?”,
- nazwij emocję, która jest obecna,
- na chwilę odłóż telefon i po prostu bądź.
To drobne momenty obecności, powtarzane regularnie, budują wewnętrzną stabilność.
Na zakończenie
Bycie obecnym to powrót do siebie.
Do tego, co żywe.
Do tego, co prawdziwe.
W świecie pełnym hałasu i presji, obecność jest aktem czułości wobec siebie. I właśnie od tej czułości zaczyna się realna zmiana.

